Wstęp

Nr 1 - główna

Od 1994 roku zajmuję się godzeniem tego, co wydaje się nie do pogodzenia:
jak zadbać o ludzi żyjących w otoczeniu drzew, uwzględniając jednocześnie potrzeby siedliskowe drzew?

- Jak uwzględniając naszą potrzebę codziennego obcowania z przyrodą, likwidować zagrożenia jakie mogą nieść ze sobą drzewa źle znoszące stałą ingerencję ludzi w ich rozwój?
- Jak zadbać o nie, gdy ich obecność zdaje się być przyczyną ciągłych konfliktów z odbywającymi się
w krajobrazie miejskim oraz kulturowym procesami inwestycyjnymi?
- Co zrobić, by pogodzić prawodawstwo obowiązujące w naszym kraju, które z założenia chroni drzewa,
z poczuciem doznanej krzywdy osoby poszkodowanej w wyniku zagrożenia stworzonego przez drzewo
i szukającej sprawiedliwości na drodze sądowej?

Czy takie sytuacje są do pogodzenia, czy też nie? Czy już zawsze będziemy skazani na ten odwieczny konflikt? Czy jednak są metody łagodzenia i zapobiegania skutkom takich konfliktów?
- Oczywiście, że są… a nawet więcej:
Konflikt na linii człowiek – drzewo jest do pogodzenia!


Na początek warto jednak zrozumieć główną zasadę arborystyczną,:

Za skutki kolizji powstającej na linii człowiek – drzewo, odpowiada zawsze człowiek – nigdy drzewo.

Jeżeli zaakceptujemy ten fakt, to łatwiej nam przyjdzie (krytycznie) przyjrzeć się ludzkiej działalności w tej materii.

Planowanie, nasadzenia, pielęgnacja – to trzy ważne etapy gospodarki zadrzewieniami terenów zurbanizowanych, których prawidłowe wykonanie znacząco minimalizuje powstawanie sytuacji zagrażających bezkonfliktowemu współistnieniu drzew i ludzi.

Warto w takich momentach wykazywać się zawodową wyobraźnią, która pomaga przewidywać skutki niewłaściwej realizacji tych etapów, w bliższej i dalszej przyszłości.
Jestem w stanie pomóc Państwu w tym wczesnym zapobieganiu powstawania takich zagrożeń za czas jakiś.
Dlatego szczerze polecam swoje usługi – im wcześniej, tym lepiej.

- Wojtek Misior,
arborysta i konsultant zadrzewieniowy